2017/08/01

Boloński street food



Gdy po raz pierwszy przyjechałam do Bolonii, przy rondzie przywitała mnie wielka, kolorowa reklama informująca, że oto znalazłam się w ziemniaczanym mieście. Bologna, città delle patate – głosił napis, a pod nim tańczyły roześmiane ziemniaki w okularach przeciwsłonecznych. Tak, Bolonia miasto ziemniaków.
Jak się później okazało, reklama dotyczyła festiwalu (tak!) Patata in Bo (Ziemniak w Bolonii), którego celem było ukazanie ziemniaków nie jako „biednej” żywności, ale wartościowego dodatku do wielu potraw. Wśród rozmaitych, także bardzo wyrafinowanych, wariantów zastosowania warzywa, proponowanych przez miejscowych restauratorów, nie mogło oczywiście zabraknąć street foodu – frytki! I niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto choć raz nie oparł się pokusie zaspokojenia głodu „szybkim” street foodem. W ten oto sposób dotarłam do tematu, który zamierzam podjąć: co oprócz frytek i oczywistych kawałków pizzy można podjeść na bolońskich ulicach? Z jakich „szybkich” potraw słynie stolica Emilii-Romanii?

2017/07/08

Bolonia za darmo



Wybieracie się do Bolonii i zastanawiacie co oprócz klimatycznej starówki i urokliwych parków możecie zobaczyć za darmo? Przygotowałam dla Was specjalną listę atrakcji, na które nie wydacie ani grosza. Jedźcie i cieszcie się Bolonią (gratis)!

2017/06/14

Włoskie smaczki: Italio, mogę cię ja znieść czy nie mogę?


Wpis ten powstał w ramach letniego projektu Klubu Polki na Obczyźnie.

Może trudno sobie to wyobrazić, ale gdy po raz pierwszy pojechałam do Włoch, nie miałam żadnego wyobrażenia na temat tego kraju. Tak, pizza, słońce i ludzie trochę inni. Owszem mówiono, że z Włochami to nie na serio, że nic nie załatwisz, wszystkie samochody mają poobijane, codziennie jedzą spaghetti z sosem pomidorowym albo pizzę i ich najulubieńszym słowem jest „bella”. Jednak w związku z tym, że ludzi szufladkować nie lubię, stereotypy przyjęłam więc do wiadomości, postanawiając jednocześnie, że sama ocenię jak jest naprawdę. I co? Co mogę powiedzieć po trwającej od 11 lat miłości do Bel Paese i po 3 latach spędzonych tam na stałe? Jacy są Włosi? Jakie są Włochy? Otóż… nie wiem! Bo nie ma jednego określenia, którym można by opisać ten różnorodny kraj i wspaniałych ludzi, jacy go zamieszkują. Włochy to cała gama barw, zapachów, smaków, doznań, słów i gestów! Włochy to stan ducha, to zapach powietrza. Opisywać Włochy to jak opisywać miłość. Każdy czuje ją inaczej.